Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

KABARETKI

Hej, najmodniejsze zestawienie tej wiosny czyli - 'pogryzione przez psa' spodnie, biała koszula i oczywiście kabaretki, które są najlepszy dowodem na to, że moda powraca. Swoje wykopałam u mamy w szafie, mają dobre 10 lat. Stylizacja pasująca na co dzień jak i na weekendowe wyjścia, może na randkę? Nie mogę się doczekać waszej opinii!




kurtka: STRADIVARIUS / koszula: MOHITO / spodnie: STRADIVARIUS / buty: DEEZEE / okulary: SINSAY / zegarek: WGO

XOXO, ADA

O Wielkanocy trochę z jajem...

Hej! 👀
Święta wielkanocne to taki czas, który zapewne nie tylko mnie kojarzy się z górą jedzenia na stole i myciem okien. No cóż. U mnie w tym roku na leniwca, czyli tak jak lubię, bez zbędnych wyrzutów sumienia. Serniczek, babeczka, faszerowane jajka, tradycyjna sałatka z majonezem, którą zna chyba każdy... I tak w kółko, aż żołądek powie: kobieto, daj mi odetchnąć! Jednak spokojnie, jest to świetny sposób na obudzenie w sobie potężnej motywacji do ćwiczeń - zaraz po tym jak wejdziemy po świętach na wagę. Siak czy tak, to działa. 
Przy tej okazji życzę Wam, żeby wszystkie wielkanocne kalorie ulokowały się w dobrych miejscach (skoro już gdzieś muszą...), błogiego i zasłużonego lenistwa oraz oczywiście duuużo uśmiechu i radości.
Sesja z Adą - czyli stylówka na "dobrą ciocię Lilę" (jakoś podoba mi się to określenie). :D

P.S. Znacie to uczucie? 😂

A Wy jak spędzacie święta? Leniwie czy bardziej aktywnie? Lila


MADRYT

Hej, tym razem zabieram was na wirtualną wycieczkę do Madrytu czyli największego miasta w Hiszpanii.



Niżej La Almudena - katedra znajdująca się w centrum miasta.









Wiecie skąd pochodzi najdroższa szynka na świecie - z Hiszpanii. W centrum trudno nie zauważyć  miejsc, w których mamy długodojrzewające 'ozdoby' nad głową.





Puerta del Sol - czyli Brama Słońca. Kiedyś jedno z wjazdów do miasta. Aktualnie najistotniejszy plac ponieważ wyznacza tzw. punkt zerowy - punkt na podstawie, którego oblicza się odległość na mapach bądź znakach do innej miejscowości lub ujścia rzeki.



#selfietime




Symbol Madrytu - niedźwiedź wspinający się na drzewko poziomkowe. W internecie krążą plotki, że jest to drzewo truskawkowe - nazywajcie to jak chcecie - ja zostanę przy wersji, którą poznałam jako pierwszą - poziomka!





Plaza de Moncloa - rynek, otoczony masą restauracji czyli miejsce gdzie można zjeść. 











Buen Retiro - park, w którym wszystko jest doskonałe - drzewa, krzewy, trawniki. W samym środku znajduję …

Puder bananowy od Wibo

Hej!Przychodzę dziś do Was z kolejnym świetnym produktem, który na stałe zagości w mojej kosmetyczce. Jest to nowość na rynku, ale cieszy się dużą popularnością i zainteresowaniem już od samego początku. Pracując w drogerii wiele klientek wypytywało mnie o niego jeszcze przed "premierą".
Mam ostatnio takie małe przemyślenia odnośnie Wibo - kojarzonej kiedyś jako marki oferującą tanie kosmetyki bardzo średniej jakości. Obecnie jest ona jedną z moich ulubionych - zaczynając od lakierów o świetnej trwałości i pięknej gamie kolorystycznej, przez genialne kamuflaże i kończąc na szminkach Million Dollar Lips. Coraz więcej produktów naprawdę godnych uwagi za niewielką cenę. Dziś właśnie o jednym z nich :) Bananowe cudoPuder podobnie jak inne pudry sypkie z Wibo zamknięty jest w okrągłym opakowaniu (zawiera 5,5 g produktu), wewnętrzne wieczko z dziurkami pozwala wysypać na nakrętkę odpowiednią ilość produktu. Jest on bardzo dobrze zmielony - dzięki temu odpowiednio stapia się ze skórą…

DIOR

Hej, znacie to uczucie kiedy próbujecie oszczędzać i nagle wszyscy chcą iść na zakupy, do kina bądź na przepyszny deser? Mam tak non stop. W miniony weekend koleżanka namówiła mnie na wyjście na giełdę odzieżową. Plan był taki, że nic nie kupię tylko zabije troszkę czas. Wyszło jak zawsze. Boksy wypełnione są po brzegi nowiutkimi kolekcjami na lato, jednak to nie ciuchy skradły moje serce a okulary! Kształtem przypominają te z najnowszej kolekcji DIOR - dla mnie bomba. Zresztą sami zobaczcie. Pierwszy raz spotkałam się z Lilą aby to ona zrobiła mi zdjęcia a nie na odwrót. Było to dość ciekawe doświadczenie. Kto by pomyślał, że zrobienie kilku zdjęć na bloga może sprawić tyle problemów? Zaczynając od obsługi aparatu a kończąc na słońcu, przez które wszystkie zdjęcia są prześwietlone - ale stop - nie narzekam. Ostatecznie efekt jest w miarę zadowalający. Mam nadzieję, że każde kolejne spotkanie będzie owocowało lepszymi ujęciami.
Wracając do stylizacji. Okulary są na tyle rzucające się…